Internet, komputery » Programy
|
|
Centrum downloadu
Pragniesz świetnego źródładarmowych gier do pobrania? A być może poszukujesz niezawodnych programów (z pewnością też za darmo). Jeżeli tak , to portal mPLiki.pl jest idealny dla Ciebie!Portal oferuje duży wybór programów takich jak nVidia XTreme-G 91.45 do ściągnięcia , czy również Media Portal 0.2.0 RC2 do sciagniecia.Z pewnością programy stanowią jedynie część zasobów naszego serwisu. Dość znaczną ich część stanowią gry komputerowe.Jedną z zalet naszej witryny jest między innymi przejrzysty, intuicyjny wygląd, który w znacznym stopniu ułatwi Tobie eksploracje zasobów strony i w znacznym stopniu umili ci spędzony tutaj czas. Następnym atutem jest na pewno to , że zdecydowana większość plików jest umieszczona na naszych serwerach, co zapewnia całkiem szybki downloadpobierania. Zaawansowany algorytm (stworzony przy współpracy profesjonalistów Poitechniki Warszawskiej) przeszukiwania powiązanych plików znacznie ułatwi Tobie znalezienie idealnej aplikacji. Przy wyborze pomoże Tobie także system ocen i komentarzy, które pozwolą Tobie się zaznajomić z opinią innych użytkowników serwisu. Strony programów zawierają porządne opisy , aktualne zdjęcia a też w znaczącej liczbie sytuacji załączone są do nich filmy ilustrujące ich działanie.Zainteresowany? Na co jeszcze czekasz, odwiedź naszą stronę już w tym momencie!
http://mpliki.pl/narzedzia_systemowe/pakiety_biurowe_-_edytory_tekstow/121/adobe_reader_7.0.5_pl;/
![]() data: 28-12-2009
| szczegóły
|
|
|
Centrum downloadu
Poszukujesz niezawodnego centrumbezpłatnych gier do ściągnięcia? A może poszukujesz niezawodnych programów (na pewno też bezpłatnie). O ile tak , to portal mPLiki.pl jest idealny dla Ciebie!Strona oferuje wielki wybór programów takich jak VideoInspector 1.8.2.97 PL download , czy też DHTML Menu Builder 4.10.001 PL download.Ze stuprocentową pewnością programy stanowią jedynie część zasobów naszego serwisu. Dość znaczną ich część stanowią gry komputerowe.Jedną z zalet naszego portalu jest między innymi przejrzysty, intuicyjny design, który w znacznym stopniu ułatwi Ci eksploracje zasobów serwisu i znacznie uprzyjemni ci spędzony tu czas. Kolejnym wyróżnikiem jest z pewnością to , że zdecydowana większość programów znajduje się na naszych hostach, co gwarantuje szybki downloadpobierania. Skmplikowany system (stworzony przy udziale fachowców Poitechniki Warszawskiej) przeszukiwania podobnych plików w znacznym stopniu ułatwi Tobie odnalezienie dopasowanej do Twoich potrzeb aplikacji. Przy wyborze pomoże Tobie również system ocen i komentarzy, które pozwolą Ci się zaznajomić z opinią innych użytkowników portalu. Strony aplikacji zawierają porządne opisy , bieżące screeny a także w bardzo wielu przypadkach załączone są do nich filmy ilustrujące ich działanie.Zainteresowany? Na co jeszcze czekasz, odwiedź naszą witrynę już w tej chwili!
http://www.woda.se.ustka.pl/article/darmowe-gry-do-pobrania/
![]() data: 29-12-2009
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, ażeby wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła spersonalizowanej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie właściwie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, identycznie jak w szkolnej wiedzy. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? żeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. żeby zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Wyłącznie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak również od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej sposobności. Najpierw należy posprzątać cielesną świątynię ażeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich używanych w mieszkania środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając spersonalizowane ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie posiadamy możliwości wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Właściwie każdy z nas ma system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeżeli jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa sprawnie. Jeśli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym typem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W większości wypadków oddajemy spersonalizowane zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy wyłącznie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest znakomita, ponieważ wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przeanalizowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym okresie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszystkie leczenie chemiczne. Wyłącznie ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Aktualnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję za każdym razem poradę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję również Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, gdyż bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do aktualnie nie posiada żadnego śladu. Strach stwarza, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za spersonalizowane zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są zawsze w biegu. Nieustająco uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu oraz dodatkowo złości. Więcej na to zagadnienie można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak również umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to bardzo dobry nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i odnaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie żeby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni wszyscy (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), by czcić własne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i powrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona jedynie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy tylko słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać także siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam sposobność porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszelkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować wyłącznie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same wyszukają właściwą sobie drogę.
http://www.bigboom.uni.cc/
![]() data: 29-11-2009
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła własnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, jednakowo jak w szkolnej wiedzy. Tylko samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? Ażeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Ażeby zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Wyłącznie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej sposobów. Najpierw należy posprzątać cielesną świątynię żeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich stosowanych w lokalu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając indywidualne ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie posiadamy możliwości wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeśli jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa sprawnie. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym typem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. Częstokroć oddajemy własne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest genialna, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przededukowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym okresie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Na dzień dzisiejszy nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej chwili radę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję także Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dzisiaj nie posiada żadnego śladu. Strach powoduje, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za osobiste zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są zawsze w biegu. Ciągle uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu oraz dodatkowo złości. Więcej na ten temat można poczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to genialny nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i odnaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie aby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni Ci (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), żeby czcić prywatne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona wyłącznie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy tylko słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z korporacji EM World Polska i mam sposobność porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same wyszukają właściwą sobie drogę.
http://daddylonglegs.uni.cc/
![]() data: 18-02-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła osobistej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, identycznie jak w szkolnej wiedzy. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? żeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Ażeby zagłębić się w sobie i dojść do własnej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Ukazują się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Jedynie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak również od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej możliwości. Najpierw trzeba posprzątać cielesną świątynię ażeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich używanych w lokalu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając indywidualne ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie posiadamy sposobności wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas ma system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeśli jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym typem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. Częściej oddajemy indywidualne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy wyłącznie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest wspaniała, ponieważ wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Rozważenie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym czasie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot umożliwił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Obecnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, by światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej sytuacji pomoc za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, gdyż zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dziś nie posiada żadnego śladu. Strach powoduje, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za osobiste zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są w każdej chwili w biegu. Bez ustanku uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a ponadto złości. Więcej na to zagadnienie można poczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak również umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to genialny nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i wyszukać żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie ażeby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni wszyscy ludzie (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), by czcić indywidualne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i powrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona wyłącznie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Wiedzy; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy wyłącznie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam sposobność porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same znajdą właściwą sobie drogę.
http://www.gsm.naszblog.info/
![]() data: 03-03-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła prywatnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie prawie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, jednakowo jak w szkolnej edukacji. Jedynie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? żeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. By zagłębić się w sobie i dojść do spersonalizowanej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Tylko totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak również od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej sposobności. Najpierw należy posprzątać cielesną świątynię aby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich stosowanych w domu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając osobiste ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas ma system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. O ile jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa sprawnie. Jeżeli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W wielu przypadkach oddajemy spersonalizowane zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie albo ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest znakomita, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przeanalizowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym momencie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot umożliwił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Dzisiaj nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej sytuacji radę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dziś nie posiada żadnego śladu. Strach powoduje, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za indywidualne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są za każdym razem w biegu. Bez ustanku uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a oprócz tego złości. Więcej na to zagadnienie można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to świetny nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i wyszukać żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie by mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni kobiety i mężczyźni (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), ażeby czcić własne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i powrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Wiedzy; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy wyłącznie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać także siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam możliwość porównania produktów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszelkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować tylko słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same wynajdą właściwą sobie drogę.
http://www.pom.mojeblogi.info/
![]() data: 04-03-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła własnej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie właściwie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, identycznie jak w szkolnej wiedzy. Wyłącznie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? Ażeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. żeby zagłębić się w sobie i dojść do spersonalizowanej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Pojawiają się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Wyłącznie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie ma takiej sposobów. Najpierw trzeba posprzątać cielesną świątynię by móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich stosowanych w lokalu mieszkalnego środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając osobiste ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie posiadamy sposobów wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Właściwie każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. O ile jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. Jeżeli już błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. Bardzo często oddajemy prywatne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie albo ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie posiada chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy wyłącznie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest znakomita, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przemyślenie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym okresie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszystkie leczenie chemiczne. Jedynie ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Dziś nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję w każdej sytuacji pomoc za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję też Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, gdyż bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do na dzień obecny nie posiada żadnego śladu. Strach stwarza, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za prywatne zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są zawsze w biegu. Nieustająco uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu oraz złości. Więcej na ten temat można przeczytać w naszej książce Symfonia Olśnienia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak również umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to doskonały nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i odnaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie żeby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni wszyscy (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), by czcić spersonalizowane ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona jedynie motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Wiedzy; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy jedynie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam możliwość porównania towarów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do naszej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować wyłącznie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, ponieważ obudzone umysły same poszukają właściwą sobie drogę.
http://www.cytaty.wolne.info/
![]() data: 25-03-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła osobistej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie prawie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, identycznie jak w szkolnej edukacji. Tylko samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? Aby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Ażeby zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Ukazują się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Jedynie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej możliwości. Najpierw powinno się posprzątać cielesną świątynię ażeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich wykorzystywanych w lokalu mieszkalnego środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając spersonalizowane ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobności wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Prawie każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeżeli jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. O ile błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W większości przypadków oddajemy swoje zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie ma chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest niemniej jednak nie u każdego. Zależy wyłącznie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest genialna, gdyż wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przemyślenie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnym czasie zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Wyłącznie ten zwrot umożliwił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Aktualnie nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, żeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję zawsze pomoc za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję także Bogu za chorobę, ponieważ zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dziś nie posiada żadnego śladu. Strach powoduje, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za spersonalizowane zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są w każdej sytuacji w biegu. Bez przerwy uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a dodatkowo złości. Więcej na to zagadnienie można przeczytać w naszej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to wyborny nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Umożliwia rozpoznać siebie i wyszukać żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie by mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni wszyscy (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), aby czcić indywidualne ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy jedynie słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać także siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z firmy EM World Polska i mam możliwość porównania towarów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować wyłącznie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, gdyż obudzone umysły same poszukają właściwą sobie drogę.
http://angielskie-cytaty.wolne.info/
![]() data: 23-04-2010
| szczegóły
|
|
|
Choroba - czym jest?
Choroba to popychacz ego, by wejść na właściwą, opuszczoną do Boga drogę. To spojrzenie do wewnątrz siebie i znalezienie światła swojej duszy. Choroba jest wskazówką, że zagubiliśmy się gdzieś po drodze życia. Czym jest choroba? Choroba jest naszym pierwszym i najlepszym nauczycielem życia duchowego. Nie właściwie każdy jest pilnym i wzorowym uczniem w nauce życia, tożsamo jak w szkolnej wiedzy. Wyłącznie samouk osiąga największe efekty. To talent prowadzący do sukcesu. Po co jest każda choroba? żeby zmusić nas do zajęcia się sobą a nie innymi. Ażeby zagłębić się w sobie i dojść do swojej istoty duchowej. Choroba uczy dyscypliny, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu krnąbrnego ego. Są to pierwsze kroczki w drodze powrotnej do Boga. Ukazują się jako posłuszeństwo i zdyscyplinowanie w zażywaniu leków czy środków oczyszczających organizm tzw. suplementów diety, minerałów i witamin. Zdeterminowanie w kierunku wyzdrowienia i samoleczenia organizmu, jest drogą do zdrowia. Choroba, to konsekwencja upadku człowieka ziemskiego. To zanieczyszczone do głębi ciało i umysł. Jedynie totalne oczyszczenie organizmu zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, przynosi właściwe rezultaty. Ciało nasze jest żywą świątynią Ducha Świętego. Do brudnej świątyni Bóg nie przyjdzie! Nie posiada takiej możliwości. Najpierw należy posprzątać cielesną świątynię żeby móc zaprosić w gościnę do niej samego Boga. Choroba jest wskaźnikiem zanieczyszczonego ciała toksynami z pożywienia i wszystkich używanych w domu środków chemicznych. Leki chemiczne i chemioterapia, dokładają jeszcze do obciążonego toksynami ciała. Nie leczą a szkodzą. Dlatego logiczny i zdrowo myślący umysł musi znać kierunek drogi do wyzdrowienia. Oddając swoje ciało i zdrowie w ręce współczesnej chemicznej medycyny, nie mamy sposobności wyjścia z choroby. Ciało zamiast pozbywać się toksyn, jeszcze więcej ich dodaje. Każdy z nas posiada system immunologiczny czyli obrona organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. Jeżeli już jesteśmy na właściwej drodze do Boga, system ten działa szybko. Jeśli błądzimy, ciało pozostawione jest bez naturalnej obrony czyli bez boskiej opieki. Choroba jest swoistym rodzajem wskaźnika ( termometrem), określający nasz kierunek drogi duchowej. W bardzo wielu sytuacjach oddajemy indywidualne zdrowie w obce ręce a życie duchowe i oczyszczanie w ręce pośredników. Taka sytuacja kończy się niestety tragicznie lub ciągłą nieuleczalną chorobą i cierpieniem. Nie posiada chorób nieuleczalnych! Całkowite uzdrowienie jest ale nie u każdego. Zależy jedynie od drogi duchowej, którą sobie wybrał. Wszystko, co stworzył Bóg jest dobre i choroba jest wspaniała, ponieważ wyrzuca nas z niewłaściwego kierunku życia. Przeanalizowanie istoty choroby, wyprowadzi nas z błędów przeszłości. Sama kiedyś byłam chora na RZS czyli byłam skazana do końca życia na ból i coraz silniejsze uzależnienie od leków. W pewnej chwili zrozumiałam otumanienie mojego umysłu i zarzuciłam wszelkie leczenie chemiczne. Tylko ten zwrot pozwolił mi pokonać „nieuleczalną" chorobę i wyzdrowieć. Dzisiaj nie wiem, co to ból, cierpienie czy choroba. Sukcesywnie oczyszczam ciało, ażeby światło mogło do niego wejść i wyrzucić resztę ciemności ze świątyni Boga. Otrzymuję zawsze radę za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Dziękuję także Bogu za chorobę, gdyż zawróciła mnie z niewłaściwej drogi. W lutym tego roku upadając do tyłu z bardzo stromej i ośnieżonej górki, zwichnęłam sobie nogę w kolanie i stopie. Założono mi gipsową szynę na dwa tygodnie, na całą nogę. Po pięciu dniach zdjęłam sama szynę, ponieważ bardzo mi przeszkadzała. Noga wyzdrowiała i do dzisiaj nie ma żadnego śladu. Strach stwarza, że boimy się podjąć ryzyko i odpowiedzialność za swoje zdrowie i życie. Ten sam strach pcha nas do śmierci. Strach jest ucieczką przed życiem. Duchy samobójców są zawsze w biegu. Ciągle uciekają przed sobą. Mkną jak wiatr, który zwiastuje samobójcze energie. Energia wiatru jest najniższą z energii i odpowiada emocji gniewu , a dodatkowo złości. Więcej na to zagadnienie można przeczytać w mojej książce Symfonia Przebudzenia. Odwaga prowadzi właściwą drogą do uzdrowienia zarówno ciała jak i umysłu z mentalnych przeszłości. Choroba, to wyśmienity nauczyciel dla pilnego i uważnego ucznia. Pozwala rozpoznać siebie i odnaleźć żywą Świątynię Boga, którą stworzył sam Stwórca dla siebie aby mógł w niej przebywać. Człowiek dla zastępstwa zbudował inne sztuczne świątynie, które czci i uważa za prawdziwe. W tych świątyniach zbierają się coraz bardziej zabrudzeni inni ludzie (w ubraniach roboczych i cuchnący od środka), aby czcić osobiste ego. To sen uśpionej świadomości! Już czas się obudzić i wrócić do tego, co żywe i naturalne. Choroba niech nas przebudzi do nowego życia a nie śmiertelnie usypia. Jest ona tylko motorem i budzikiem w kierunku zwrotu ku dobru uniwersalnemu. „Prawda jest gorzka lecz plon jest słodki" - Księga Edukacji; fascykuł 28. Jesień, to czas zbiorów. Zbierajmy tylko słodkie owoce z naturalnych upraw. Te z chemicznych oprysków są gorzkie i kwaśne. Bardzo łatwo je rozróżnić jak łatwo jest rozpoznać również siebie. Jestem dystrybutorem mikroorganizmów EM Farming z korporacji EM World Polska i mam sposobność porównania towarów rolnych z upraw chemicznych i z EM. Różnica jest tak wielka jak Niebo i Piekło. Wszystkie choroby biorą się z wprowadzania do mojej świątyni ciała, sztucznej chemii. Stąd zanieczyszczone ciało toksynami - choruje. Wprowadzenie mikroorganizmów do produkcji rolnej przyśpieszy nasz globalny powrót do zdrowia. Będziemy smakować wyłącznie słodkie owoce i spożywać warzywa o naturalnym ich smaku. Choroby jako popychacze nie będą już potrzebne, ponieważ obudzone umysły same wyszukają właściwą sobie drogę.
http://bigosik.solinari.us/
![]() data: 28-04-2010
| szczegóły
|
|
|
Czasopisma o Linuksie
Kubuntu Linux - Ubuntu ze środowiskiem KDE
http://www.mepis.linux-sklep.pl/
![]() data: 29-04-2009
| szczegóły
|
1
4
14
0
9
0Dodaj nową stronę:


